Zacznij od jednej strony wydarzenia
Najczęstszy błąd to rozproszona informacja. Data jest w poście, godzina w komentarzu, link do kasy w opisie profilu. Widz, który trafia na wydarzenie z wyszukiwarki, nie ma jak złożyć tego w całość i wychodzi. Zanim wydasz złotówkę na reklamę, zbierz wszystko w jednym miejscu.
Dobra strona wydarzenia ma nazwę grupy, miasto, dokładną salę z adresem, datę i godzinę, cenę lub widełki, czas trwania i wyraźny przycisk do kasy. Dodaj krótki opis programu, kilka zdań o grupie i informację o dostępie dla osób z niepełnosprawnościami. Każde wydarzenie powinno mieć własny adres, który zostaje po terminie, bo przy kolejnym występie ten sam adres zbiera już wypracowaną widoczność.
Sześć tygodni przed występem, ogłoszenie i zapisy
Sześć tygodni to dobry moment na pierwsze ogłoszenie. Dla większych sal i znanych grup bilety schodzą wcześniej, dla małych klubów wystarczą cztery tygodnie, ale pierwszą informację warto wypuścić od razu po potwierdzeniu terminu.
W pierwszym tygodniu opublikuj stronę wydarzenia, wyślij informację do zapisanych widzów i poproś grupę oraz salę o udostępnienie tego samego linku. Jeden adres w każdym kanale oznacza, że wszystkie kliknięcia policzysz w jednym miejscu. To nie jest detal. Bez tego po wydarzeniu nie wiesz, który kanał sprzedał bilety.
Cztery tygodnie przed, kanały płatne i lokalne
Dopiero teraz sensownie jest dołożyć płatną promocję. Najlepiej działa wąski zasięg: miasto i okolica do 40 kilometrów, osoby w wieku, który odpowiada publiczności grupy, zainteresowania związane z kabaretem i stand upem. Szeroka kampania na cały kraj przy jednej sali w Kielcach to wyrzucone pieniądze.
Obok reklam sprawdzają się lokalne kanały: kalendarz wydarzeń miasta, portal informacyjny, plakaty w kawiarniach i przy sali, newsletter domu kultury. Każdy z nich ma kierować na ten sam adres wydarzenia. Jeśli kampanię prowadzi zewnętrzny specjalista, na przykład ktoś od kampanii w Google Ads i Meta, podaj mu adres strony wydarzenia i poproś o raport kliknięć osobno dla każdej reklamy.
Dwa tygodnie przed, przypomnienie i presja czasu
W tym okresie sprzedaż zwykle przyspiesza, bo ludzie planują weekendy. Wyślij przypomnienie do zapisanych widzów, opublikuj informację o liczbie wolnych miejsc, jeśli ją znasz, i pokaż fragment programu. Prawdziwa informacja o ograniczonej liczbie biletów sprzedaje lepiej niż ogólne zachęty. Nie wymyślaj braku miejsc, bo widzowie to sprawdzą.
Jeśli bilety sprzedają się wolniej niż zakładałeś, nie zaczynaj od zwiększania budżetu. Sprawdź cenę, godzinę i dzień tygodnia. Piątek o 19:00 w mieście akademickim sprzedaje się inaczej niż środa o 20:30. Zmiana pory bywa tańsza niż kolejna reklama.
Tydzień przed, ostatnie przypomnienia i grupy
W ostatnim tygodniu liczą się decyzje spontaniczne. Przypomnienie dwa dni przed występem i w dniu wydarzenia trafia do osób, które planowały pójść, ale nie kupiły biletu. Dobrze działają też pakiety dla grup, na przykład dla znajomych albo działów firmowych, jeśli kasa na to pozwala. Zaproponuj to sali lub organizatorowi, bo cena jest po ich stronie.
Jak policzyć, co zadziałało
Po wydarzeniu zestaw trzy liczby: kliknięcia do kasy z każdego kanału, bilety sprzedane w kasie i koszt promocji. Podziel koszt przez liczbę sprzedanych biletów, a dostaniesz koszt pozyskania jednego widza. Jeśli jest niższy od ceny biletu, kanał się opłaca. Jeśli jest wyższy, w kolejnym wydarzeniu go ogranicz.
Najtrudniejsza jest ta pierwsza liczba, bo kasy rzadko pokazują źródło kliknięcia. Dlatego wszystkie kanały powinny prowadzić przez jedną stronę wydarzenia ze statystykami, a dopiero stamtąd do kasy. W Terminarzu Kabaretowym tak to działa: strona wydarzenia liczy przejścia do Twojej kasy, więc po kilku występach widzisz stałe współczynniki dla swojego miasta.
Najczęstsze błędy, które obniżają sprzedaż
Pierwszy to ogłoszenie zbyt późno. Widzowie planują wyjścia z wyprzedzeniem, a duże sale sprzedają większość biletów na kilka tygodni przed terminem. Drugi to brak ceny w ogłoszeniu. Osoba, która musi klikać dalej, żeby poznać koszt, często rezygnuje. Trzeci to zbyt wiele kanałów bez pomiaru: pięć działań, żadnych wniosków.
Czwarty błąd to zapominanie o widzach z poprzednich występów. Osoba, która była raz, najchętniej wróci, jeśli dostanie wiadomość o kolejnym terminie w swoim mieście. Lista zapisanych widzów jest najtańszym kanałem, jaki masz, a rośnie z każdym występem.
Ile to kosztuje i kiedy się opłaca
Stała opłata za stronę wydarzenia, wpis w terminarzu miasta, alerty e-mail i statystyki to w planie Start 199 zł netto miesięcznie, a w planie Pro 399 zł netto. Przy płatności rocznej cena spada o 50 procent, do cen dolicza się 23 procent VAT. Aktualne kwoty zawsze sprawdzisz w cenniku. Serwis nie pobiera prowizji od biletu, bo nie sprzedaje biletów.
Jeśli jeden wieczór daje kilkadziesiąt tysięcy złotych przychodu z biletów, opłata jest niewielkim ułamkiem. Jeśli grasz kilka razy w roku w małych salach, może być zbędna. Uczciwy rachunek zrobisz według porównania prowizji i abonamentu.
Dla kogo ten plan, a dla kogo nie
Plan jest dla organizatorów, którzy mają kasę, salę i grupę, ale brakuje im pewności, że informacja dociera do widzów. Dom kultury znajdzie szczegóły w ofercie promocji wydarzeń dla domu kultury, a sama grupa w ofercie strony kabaretu z terminarzem. Plan nie zastąpi dobrej ceny, dobrego terminu i dobrego programu. Promocja sprowadza ludzi do kasy, ale to, czy kupią, rozstrzyga oferta.